100 KABRIOLETÓW NA 100 LECIE NIEPODLEGŁEJ
Nie zapomnę nigdy łez starszych ludzi stojących na ulicy… Ale od początku, idea organizacji parady ulicami miasta nigdy, nikomu nie kojarzy się dobrze. No chyba, że tylko tym co biorą w niej udział. Powodów jest wiele, mnogość cyklicznych imprez biegowych, rowerowych, motoryzacyjnych powoduje wykluczenia z ruchu, kłopoty komunikacyjne mieszkańców i wiele innych utrudnień, jak choćby ostatnia impreza biegowa która idealnie wpasowała się w tzw. okres komunijny skutecznie blokując dostęp rodzin z dziećmi do kościołów. Wiele by pisać o zabiegach które miałyby odciążyć ew. poszkodowanych lub formach prewencji w takich sytuacjach, trzeba jednak sobie jasno odpowiedzieć, czegokolwiek byśmy nie zrobili – będzie mało a parada 100 samochodów w centrum miasta, nawet jeśli są bez dachu i paradują w słusznej sprawie, to wyzwanie, wyzwanie z którym przyszło się nam zmierzyć. Skoro już na starcie było trudno, postanowiliśmy zgodnie, że… ROBIMY TO!
Uczczenie 100 rocznicy odzyskania niepodległości oraz obchody 2 maja Święta flagi stały się podstawą do organizacji tej parady. Nikt z nas, ludzi pracujących przy organizacji imprezy z ramienia CABRIO POLAND nie wiedział, że w naszym kraju, w wielu miastach jednostki samorządowe, włodarze miast i sami mieszkańcy, prześcigają się w biciu rekordów na najdłuższą flagę, pochód etc.
Liczyliśmy zwyczajnie na pospolite ruszenie i pozytywne wibracje właścicieli bezdaszników – no i dobrze, bo ekipa nie zawiodła a sama parada spotkała się z ogromnym zainteresowaniem wielu nowych właścicieli cabrio, którzy nie bacząc na tzw. „dłuuugi weekend” postanowili wziąć udział w tej inicjatywie.
Wiem, że każda aktywność odrywająca od wolnego czasu zawsze staje się kolizją, nie raz natknąłem się w tym czasie na poczty telefoniczne, autorespondery itp. ale to co zaczęło się dziać na tydzień przed imprezą to już przekonanie graniczące z pewnością, że pierwszy raz w historii naszego kraju, uczcimy zarówno rocznicę odzyskania niepodległości oraz święto flagi, dumnie i z otwartymi dachami i że, żaden „dłuuugi weekend” w tym nie przeszkodzi.
Zespołowo pękaliśmy z dumy gdy parking pod Urzędem Wojewódzkim w Poznaniu zaczynał się zapełniać, a gdy już wyjeżdżaliśmy na trasę Parady, trudno było ukryć wzruszenie… Wzruszenie które przyszło nam oglądać i doświadczać podczas parady, grupki starszych ludzi stojących na ulicy, czasem na wózkach, machających do nas z twarzami na których było widać łzy to niesamowity widok którego chyba nie da się zapomnieć. Od początku wiedzieliśmy, że to nie tylko parada cabrio, że jest coś więcej i właśnie to więcej miało tym razem ogromne znaczenie.
Ponad 100 kabrioletów i ich właścicieli pokazało siłę, moc i pozytywną energię! Miasteczko cabrio ugościło gorąca grochówką, choć ponoć nie dla wszystkich wystarczyło łyżek! Były występy muzyczne, pierwsza w Polsce Poczta Cabrioletowa i oczywiście nagrody a wśród nich model otwartego wozu pancernego 1918 roku który specjalnie na te okazją przygotował dla nas modelarz z Model World Berlin. W dwóch słowach-dobra zabawa!
Każdemu kto był, kogo poznaliśmy, kto wspierał i pomagał, każdemu kto udostępniał i informował o wydarzeniu, pięknie dziękuje w imieniu swoim i całego zespołu.
A TERAZ KONKRET!
Impreza nie wydarzyłaby się bez inicjatywy i wsparcia zespołów z Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu oraz marki Lotto, w obu przypadkach to ogromny nakład pracy i kosztów aby spiąć to w całość. Absolutnie bezcenna jak się zresztą spodziewaliśmy okazała się pomoc Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu oraz Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu w obu przypadkach ich działania miały bezpośredni wpływ na efekt końcowy wydarzenia – kapitalne wsparcie na drodze. Liczymy, że taka niestandardowa forma celebrowania ważnych wydarzeń i rocznic Państwowych, stanie się u nas zwyczajem, dobrym zwyczajem.
Obszerna fotorelacja z wydarzenia na naszym fanpage CABRIO MAGAZYN!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*