Ktoś napisał w komentarzach o wyprawie MAZURSKIE NOCE, że lepiej nie mogłem sobie wymyślić urodzin. Cabriolety i ludzie pełni pasji! Nie bez przyczyny przecież napisałem, że spełniam swoje marzenia.
Tym razem, wybraliśmy się na Warmię i Mazury, wyprawa choć sprawdzona trzy razy, “obejchana” w szerz i wzdłuż, to i tak przyniosła wiele niespodzianek i zwrotów akcji.

 

Przybyliśmy na miejsce dzień wcześniej, albo tak po prawdzie, noc wcześniej bo dojeżdżając na Mazury nie było już nic widać. Nocleg tym razem nie był pałacowy a raczej Agroturystyczny, potrzebowaliśmy chwili, żeby się naradzić i przygotować do drugiej wyprawy CABRIO POLAND, teren do odprawy cudowny, wieś, cisza, zwierzęta i niebo na tarasie prawie takie jak w Bieszczadach. Ranek zaś powitał nas takim widokiem, że trudno nam było się do siebie odezwać, konie na pastwisku w unoszącej się mgle…zresztą sami zobaczcie. Miejscówka w której spaliśmy a która rankiem okazała się dużym kompleksem Agro to WILLA MYCYNY.

 

POLA GRUNWALDZKIE, bo dokładnie tam zaczynała się nasza II wyprawa przywitały nas słońcem. Po powitalnym kieliszku wina musującego (tego bez alko) i odebraniu pakietów od naszych partnerów wyruszyliśmy na zwiedzanie.
O ile z parkingu widok jest powiedzmy zadowalający o tyle z samych pól, wręcz zapierający dech. Pozwala sobie wyobrazić to co działo się w 1410 i ukazuje wielkość tego miejsca. Później już było tylko więcej i więcej. Zamek w NIDZICY ze swoim wyjątkowym przewodnikiem. Były tez ruiny zamku w SZCZYTNIE, śledzik na trasie i nasz upragniony nocleg w Mazurskim Raju. Pierwszy wieczór zakończyliśmy w Tawernie nad Jeziorem RUCIANE NIDA. Odwiedziła nas tam ZAŁOGA DR. BRYGA szantując do północy przy kufelku piwa!

 

Ranek przywitał nas piękną pogodą i mimo, że wiedzieliśmy, że ma lunąć, każdy pocieszał się widokiem słońca na pomoście. Szybka odprawa po śniadaniu i uciekaliśmy na MIKOŁAJKI. Tam chwila dla nas, czyli zakupy, pływanie łajbami słowem czas wolny. Pierwsza niespodzianka to TWIERDZA BOYEN której zarządzający nie poinformowali nas o organizowanym tam evencie. Nie czekając zatem zamieniliśmy szybko Twierdzę na PAŁAC W NAKOMIADACH i ruszyliśmy dalej w trasę. MUZEUM w MAMERKACH, tajemnice Trzeciej Rzeszy i zwiedzanie WILCZEGO SZAŃCA przy akompaniamencie regularnej ulewy,  mocno wyczerpało naszą ekipę. Dlatego też z radością udaliśmy się do PAŁACU GALINY który już czekał na nas z pyszną kolacją.

 

Warto wspomnieć, że tym razem, tempo wyprawy mocno się poprawiło. Obyło się bez kolizji i innych niespodzianek drogowych a ekipa z „CZARNEJ BARCHETTY” otrzymała od nas roboczy tytuł NIEZŁOMNYCH:) Bo pomimo ostatnich przygód dotarli na naszą drugą wyprawę i dzielnie brali udział w wyprawie (podobały się Nakomiady?:)

 

Dwa dni pełne wrażeń tradycyjnie już zamknęliśmy rozdaniem certyfikatów, pieczątkami w paszportach miłośników cabrio i poczęstunkiem od naszych partnerów. Tym piękniej było to czynić, gdy dookoła widoki jak z filmu NOCE I DNIE! O tym miejscu napiszę osobny post. Zasługuje na najwyższe noty zarówno miejsce jak personel który kocha to co robi i zaskoczył nas wszystkim od przyjazdu do ostaniej chwili. Całą ekipą odwiedziliśmy już tylko ostatni punkt na naszej mapie wyprawy, czyli Zamek w LIDZBARKU WARMIŃSKIM. Póżniej, już tylko wspólna kawa i wróciliśmy do swoich obowiązków.

 

Dziękujemy w imieniu całego CABRIO POLAND TEAM za wspaniałą wyprawę do zobaczenia za rok!
Więcej zdjęć i informacji na temat wyprawy znajdziecie na naszym fanpage CABRIO MAGAZYN.
Zapraszamy również, do grupy MIŁOŚNICY CABRIO by CABRIO POLAND na Facebook’u.

 

Niektóre adresy

https://www.willamycyny.com

http://zamek.nidzica.pl

https://www.mamerki.com

http://wolfsschanze.pl

http://www.palac-galiny.pl

http://www.mazurskiraj.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here