Nocna jazda jest tematem interesującym pod wieloma względami. Puste ulice mogą stanowić zarówno przyjemne, jak i niebezpieczne, wypadkogenne otoczenie, zwłaszcza dla zmęczonych kierowców.

Największą wydolność organizm osiąga między 8.00, a 14.00 czyli podczas porannych wojaży z otwartym dachem do pracy. Następnie, zaraz po obiedzie, siły zaczynają opadać. Pogarsza się nasza koncentracja i skupienie. Zatem nic dziwnego, że w godzinach nocnych dochodzi do ogromnej liczby wypadków. Okres między 2.00, a 5.00 w nocy nazywa się nawet, dość niefrasobliwie, godzinami śmierci.
Do latania naszymi wspaniałymi cabrio nocą należy się odpowiednio przygotować. Przede wszystkim pamiętajmy o tym, aby się, najzwyczajniej w świecie, wyspać. Sen jest kluczowy dla dobrej koncentracji i jasności umysłu. Bo co bawić się w legendarne już słuchanie głośnej muzyki, śpiewanie czy żucie gumy (nic z tych rzeczy nie działa), skoro można się po prostu zdrzemnąć.

Poza snem, zwracajmy również uwagę na dietę. Przejadanie się, żywność i napoje obfitujące w cukier bynajmniej nie są wskazane. Zrównoważona dieta oraz picie wody są nadrzędne w kwestii dobrego samopoczucia i uwagi podczas jazdy. W chwilach zmęczenia zatrzymujmy się, zróbmy sobie przerwę. W końcu ważne jest aby dojechać, chwilę później, ale w całości! Kolejnym, zwykle pomijanym, a jakże istotnym elementem bezpiecznej, nocnej podróży jest jasność deski rozdzielczej! Owszem, choć w pierwszym kontakcie brzmi to absurdalnie, to ma jednak duże przełożenie na rzeczywistość. Starajmy się zmniejszyć jasność do maximum, gdyż zbyt duża odwraca uwagę, dekoncentruje i rozszerza źrenice, co może narazić kierowcę na oślepienie w chwili mijania się z samochodem jadącym z naprzeciwka.

Właśnie w takiej sytuacji pamiętajmy również, aby nie patrzeć w reflektory. Naturalnym ludzkim odruchem jest kierowanie wzroku w źródło światła i jak na ironię, podążanie w jego stronę. Zatem ważne jest, by patrzeć na prawą krawędź jezdni i nie ryzykować oślepienia.

Nie ryzykujmy rozbicia naszych wyjątkowych cabrio, a co ważniejsze zdrowia!
Jedźcie z wiatrem!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here