Święta Bożego narodzenia to cudowny czas, kiedy możemy trochę zwolnić i spotkać się z tymi, dla których nie mamy czasu w ciągu „zabieganego roku”. A takie spotkania są najprzyjemniejsze, kiedy na stole gości coś pysznego.

W naszej narodowej tradycji, podczas Świąt stoły się „uginają”, a na samą Wigilię każda gospodyni domowa – albo gospodarz oczywiście – dwoi się i troi, aby nie zabrakło 12 potraw. Jak jednak pogodzić tradycyjną kuchnię z nowoczesnym podejściem do odżywiania? Jak po świętach nadal cieszyć się wypracowaną sylwetką? Kapusta z grzybami, pierogi, zupa grzybowa, karp smażony, a na deser, makowiec. Nie każdy z nas lubi „to wszystko” i nie zawsze się dobrze czujemy po zjedzeniu tych potraw. Ale przecież nie wypada nie zjeść, będzie źle widziane.

Ale spokojnie, jest rozwiązanie!

Przede wszystkim zdrowy rozsądek. Żyjemy w czasach, kiedy wszystko musi być naj…. najmodniejsze, najładniejsze, a przecież chodzi o to aby smakować „dzieciństwo” i przy tym czuć się dobrze. Przygotowując tradycyjne potrawy nie zapominajmy więc o tym jak gotujemy na co dzień – można przecież zastąpić sposób obróbki potraw, zamieniając chociażby  tłuszcze do smażenia na te zdrowsze, ciężkie śmietany na jogurty oraz co ważniejsze wprowadzić więcej warzyw, starając się pomieszać tradycję z nowoczesnością.

Nie przejadajmy się. Święta to czas spędzany w większości przy stole, więc róbmy sobie przerwy w biesiadowaniu, które są zbawienne dla prawidłowego trawienia – warto wtedy wyjść na spacer, odpocząć, a może i nawet trochę zgłodnieć. Podczas spożywania nakładajmy takie porcje jedzenia, aby spróbować wszystkiego, a jednocześnie nie mieć uczucia ciężkości – najlepszą zasadą jest mieć na talerzu tyle jedzenia ile mieści się w naszej garści.

Pamiętajmy również o piciu wody – najlepiej z cytryną. Przyspieszy ona trawienie i pomoże czuć się lepiej.

I najważniejsze, jeżeli czegoś nie lubimy, bądź wiemy że nie możemy, nie jedzmy – nasze zdrowie pomimo wszystko jest najważniejsze.

Wigilia jest tylko raz w roku, więc nie ma co wpadać w panikę, jedzmy ale z umiarem i cieszmy się tym magicznym czasem. Wszystkiego co najzdrowsze, najsmaczniejsze dla wszystkich cabrio pozytywnie zakręconych.

#mocnacodzień

Poprzedni artykułObejrzyj wideo relację z 4. Międzynarodowego Festivalu Cabrio Poland
Następny artykułMercedes E-cabrio po liftingu 215KM 2013r 99000PLN
Agnieszka Kaszyńska-Kaczkan
Życie jest pełne niespodzianek. Nigdy nie wiesz czego się spodziewać, ale ważne jest to, by w życiu iść za głosem serca. Po skończeniu studiów na filologii angielskiej, zapragnęłam rozwijać swoje kolejne zainteresowania. Skończyłam podyplomowo studia z HR, później życie wykręciło mi psikusa i pokazało, że nie jest wieczne. Postanowiłam zatem zadbać o siebie i innych. Skończyłam kolejne studia i zostałam Doradcą żywieniowym i specjalistą psychodietetyki. A to wszystko, cudownie połączyło mnie ze wspaniałymi ludźmi z cabrio. Te samochody to moja miłość od 15 lat i cudna pasja, którą dzielę z mężem i zarażam innych.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here