Zacznij tutaj

CM powstał z myślą o miłośnikach wiatru we włosach. Dla ludzi ciekawych, wyznających zasadę “wiele marek, jedna pasja” dla tych, dla których cabrio stało się stylem życia. Przeczytasz tutaj zarówno o klasycznych, jak i nowoczesnych cabrioletach. Przeżyjesz ze mną przygodę życia, poznasz miejsca którym warto poświęcić odrobinę uwagi i uraczysz swoje kubki smakowe czymś wyjątkowym. Bo wszystko co cabrio nie jest nam obce!

Będę odwiedzać Wasze garaże, opowiadać o pasji do cabrio, rekomendować imprezy, w których warto wziąć udział oraz warsztaty, dzięki którym Wasze auta przeżyją drugą młodość. Cabrio to moja pasja, dlatego znajdziecie tu ogromną dawkę informacji dotyczącą aut bez dachu.

Pomysł na CABRIO MAGAZYN zrodził się z naturalnej potrzeby i pasji. Zrozumiałem, że muszę stworzyć go również dla Was — ludzi pozytywnych, pełnych energii, kochających wiatr we włosach. CABRIO MAGAZYN to autorski projekt, który dorastał w mojej głowie od kilku lat. Pomysł pojawił się już podczas organizacji I Międzynarodowego Zlotu CABRIO POLAND 2016 i dojrzewał aż do stycznia br. 

Dlaczego „robię”  CABRIO MAGAZYN? Bo mam doświadczenie, wiedzę i pasję którą chciałbym się podzielić. Bo po prostu kocham cabrio i tyle.

Subiektywna lista bardzo pomocnych zasad ode mnie dla Was, a ja już pękam z dumy, że tutaj trafiliście;

  • każdą treść którą tutaj znajdziesz jest mojego autorstwa, no chyba, ze jest inaczej, wtedy znajdziesz pod tekstem imię nazwisko lub pseudonim autora, podobnie jest z filmami i zdjęciami,
  • nie potrzebuję wsparcia żeby wyrobić sobie zdanie na konkretny temat, jeśli coś jest „do pizdy” nie napiszę, że szumią wierzby,
  • jeżdzę dokąd chcę i czym chcę (zawsze cabrio) jedno jest pewne, wszystko robię za swoje,
  • jeśli jestem u Ciebie w Hotelu, Restauracji lub Salonie sprzedaży Cabrio, to nie na „papierochy, pogaduchy i strojenie głupich min”
  • lubię „fajny klimat” zatem jak lubisz szermierki słowne nie na temat (zwłaszcza o Polityce) to nie jest miejsce dla Ciebie,
  • bardzo lubię jeść „dobre i zdrowe” te nie zdrowe też lubię, szczególnie:) ale napiszę o tych pierwszych:) i docenimy starania szefów kuchni,
  • namawiam do zakupu cabrio, na każdym kroku i w każdej postaci, znajdziesz tutaj wiele okazji by się o tym przekonać, jeśli chcesz porozmawiać o tym zadzwoń – z pewnością Cię przekonam,
  • piszę o tym co jest tego warte, nie co jest tylko modne lub trendy, dlatego szykuj się na porcję wartościowych materiałów,
  • jak czegoś nie wiem, to wiem kto wie – zapytaj, postaram się pomóc i skieruję pod dobry adres,
  • nie ulegam presji bycia zajętym, zatem jeśli nie odbieram telefonu, pomyśl że właśnie jadę cabrio, napisz – odezwe się!
  • jeśli auto które testowałem jest „do chrzanu” ochrzanię stwórcę – dokumentnie, lukier, cukier puder, smarowanie miodem to w cukierni.
  • JEŚLI KOCHASZ CABRIO JAK JA, TO JEST TWOJE MIEJSCE I Z PEWNOŚCIĄ SIĘ DOGADAMY!

O autorze

Arkadiusz Szczepański

Kilka zdań o mnie, zanim cokolwiek poczytasz lub usłyszysz:)

Dopiero po 40’ uzmysłowiłem sobie, że cabrio to też moja pasja. Wyobraź sobie faceta, który ma dużo znajomych w różnych zakątkach świata, wszyscy biegają, crossfitują, jeżdżą na rowerze i opowiadają o kolejnych rekordach. Ich fejsbuki i insta pękają w szwach od zdjęć w przepoconych koszulkach. Obok siedzę ja i myślę: „do cholery, co poszło nie tak z moim życiem, że ja nie mam pasji”?! I wtedy dotarło do mnie, że nigdy nie chciałem być maratończykiem ani kolarzem:) Co ja mówię, przecież ja nawet hotele wybieram takie, żeby serwis był przy basenie. Ale od zawsze lubiłem świetną kuchnię i gdziekolwiek mieszkając w Europie, zawsze starałem się być tzw. patriotą lokalowym. Poza tym niezmiennie kocham podróże i jazdę cabrio! Może to niewiele, jednak mam to gdzieś, nie zamierzam udawać kogoś, kim nie jestem.

Lubię dobrą książkę, zawsze w bagażniku lub torbie mam poezję Śliwiaka. Raczej nie jestem gadżeciarzem, ale kolekcjonuję zegarki, a z racji mojej wagi muszę kupować tylko dobre buty:) Sypiam mało i jeśli chcesz do mnie zadzwonić lub napisać o 5.00 to idealna pora. Od 4 .00 siedzę już za laptopem. Przeklinam, bo lubię. Oswoiłem się z myślą, że tatuaże, które mam na sobie, przeszkadzają w spotkaniach biznesowych. Jestem szczęśliwym mężem swojej żony, moje serce jest w dobrych rękach i dumnym ojcem Kornela.
W poprzednim życiu zajmowałem się komunikacją w mediach i PR-em, w obecnym tylko CABRIO!